W Kutnie pomagają uchodźcom z Ukrainy, którzy pociągami przejeżdżają przez miasto ZDJĘCIA

Joanna Elwertowska-Janik
Joanna Elwertowska-Janik
J. Elwertowska-Janik
Udostępnij:
Na kutnowskim dworcu codziennie pojawiają się pociągi z uciekającymi przed wojną uchodźcami z Ukrainy. Wielkim sercem wykazują się mieszkańcy Kutna oraz osoby, które specjalnie w tym celu przyjeżdżają nie raz kilkadziesiąt kilometrów, aby już od trzech tygodni zbierać potrzebne rzeczy i przekazywać je Ukraińcom przejeżdżającym przez Kutno.

Codziennie na kutnowski dworzec trafiają setki kanapek od darczyńców. Najbardziej potrzebna jest żywność, mleko, gorąca woda, maskotki, kolorowanki oraz środki higieniczne (pampersy, podpaski). Inicjatorką akcji jest Monika Baranowska, która po ujrzeniu co się dzieje w pociągach przejeżdżających przez Kutno, ogłosiła zbiórkę na facebooku.

- Ludzie się zebrali i z dnia na dzień ich przybywa. Pomagamy matkom z dziećmi, mamy wielu sponsorów: nie tylko firmy, ale też osoby prywatne, które zakupują jedzenie. Pomoc jest nam bardzo potrzebna, jednak jeśli ktoś nie może pomóc fizycznie, prowadzimy też zbiórkę pieniędzy, za które kupujemy niezbędne rzeczy - wyjaśnia Monika Baranowska.

Zbiórka prowadzona jest poprzez platformę internetową zrzutka.pl, link TUTAJ. Jeśli ktoś natomiast chce przekazać rzeczy, ale nie ma możliwości osobiście przyjechać na kutnowski dworzec w czasie oczekiwania na pociągi, może zostawić je w magazynie w Kutnie ul. Chopina 10 (firma ChemAr) w godz. od 8. do 16.

Uchodźcy, którzy niemal bez bagażu wsiadają do pociągu, docierają do Kutna w ciągu kilkunastu godzin, ale zdarza się, że taka podróż trwa dłużej. Jak się okazuje, jest to jeden z nielicznych kilkuminutowych przystanków w ich drodze na Zachód i jedyny, na którym mogą liczyć na pomoc. W dodatku pociągi specjalne są nieregularne, przyjeżdżają o każdej porze dnia lub nocy, a kutnowscy wolontariusze dowiadują się o nich 4 godziny przed dojazdem.

Trudno pogodzić codzienne akcje na kutnowskim peronie nr 3 z pracą i życiem prywatnym, jednak wolontariusze nie przechodzą obojętnie obok tragedii, jaka spotkała podróżujących. Jak mówią: "Kto, jak nie my?"

- Pomagam ilę mogę. Staram się być codziennie wieczorem, bo tylko na to pozwala mi praca. Bo pomaganie to nie tylko ta chwila na peronie, ale też przygotowywanie żywności. Pierwszego dnia przywiozłam wodę, później zaczęłam robić kanapki i będę tu póki będzie taka potrzeba i póki starczy mi sił - mówi jedna z wolontariuszek, która chce pozostać anonimowa.

Na facebooku działa również grupa "Pomoc Uchodźcom z Ukrainy na PKP Kutno", w której na bieżąco podawane są m.in. informacje o godzinach przyjazdu pociągów z uchodźcami oraz lista aktualnie najpotrzebniejszych rzeczy, link TUTAJ.

Ukraińscy uchodźcy zatrzymują się na kutnowskiej stacji dosłownie na kilka minut, podczas których jedzenie podawane jest im bezpośrednio przez okna pociągu. Mimo barier językowych udaje się ofiarować im akurat to, czego najbardziej potrzebują. Ukraińcy z wielką wdzięcznością przyjmują żywność, która najczęściej jest ich jedynym posiłkiem od kilkunastu a nawet kilkudziesięciu godzin. Z posiłkiem nie czekają na odjazd, ale od razu spożywają przygotowane dla nich jedzenie. Przekazywane są również zabawki i kolorowanki dla najmłodszych, które wywołują u dzieci uśmiech.

- To najlepsze podziękowanie jakie może być - mówią ze łzami w oczach wzruszeni wolontariusze.

Wzruszeni pomocą wolontariuszy uchodźcy sami zamieszczają w internecie filmiki ukazujące wsparcie, pomoc i wielkie serce osób na peronie. Dziękują za wszystko.

- Wsparcie przychodzi także z USA, pieniążki przesyłane zza oceanu przekazywane są na zakup najpotrzebniejszych rzeczy dla uciekających z Ukrainy. Poza tym trzeba nakreślić, że bardzo dużo osób zaangażowało się w pomoc, coraz więcej osób z całego świata, nasze rodziny, a gdzie są włodarze Kutna?! - mówi pomagająca systematycznie Dorota Stegman. - My pomagaliśmy, pomagamy i będziemy pomagać. Nie zostawimy tych ludzi - dodaje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Witold Waszczykowski o stałej obecności armii USA w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie