Przy ulicy Szymanowskiego w Kutnie buntują się przeciwko planom podwyżki czynszu

Łukasz Janikowski
Łukasz Janikowski
Mieszkańcy najmłodszego kutnowskiego osiedla, które znajduje się przy ulicy Szymanowskiego, dowiedzieli się, że od 1 czerwca w życie wejdzie drastyczna podwyżka czynszu. Niektórzy będą płacić miesięcznie nawet ponad 50 złotych więcej. Dla wielu lokatorów taka podwyżka to poważny cios w domowy budżet, tym bardziej że jak twierdzą, Towarzystwo Budownictwa Społecznego, które wzniosło osiedle, już raz w połowie stycznia podnosiło ceny.

- Panie z kutnowskiego TBS poinformowały nas o podwyżkach w sobotę. Z tego, co wiem, niemal wszystkim czynsz wzrośnie o 50-60 złotych - opowiada Daniel Słysz, jeden z lokatorów. - Jeszcze w grudniu płaciłem 500 złotych czynszu. Za styczeń było to już 640 złotych, a od 1 czerwca będę płacił 700 złotych. Do tego jeszcze ponad 200 złotych miesięcznie za ogrzewanie. A mieszkanie ma jedynie 40 metrów.

Pan Daniel mieszka na poddaszu. Jak twierdzi, oddane do użytku w 2009 roku bloki pełne są fuszerek. - Za co tu płacić? - załamuje ręce pan Daniel. - Ściany są źle zaizolowane, jak jest mróz, dogrzewam mieszkanie farelką, by było 18-19 stopni. Przy roztopach woda z sufitu lała się tej zimy tak, że o mało bym sąsiada zalał. Na ściany wchodzi grzyb, farba się łuszczy od wilgoci. Przemarzają też kominy wentylacyjne. Na ścianach, pod którymi biegną, czasem po prostu pojawia się szron.

- Zgłaszaliśmy administracji, żeby usunęli to w ramach gwarancji, ale jak dotąd cisza - dodaje Paweł Bińczak, inny mieszkaniec osiedla. - Pisaliśmy też do prezydenta Kutna. Otrzymaliśmy odpowiedź, z której wynika, że to nasza wina, bo niewłaściwie ogrzewamy mieszkania, a zgłaszane przez nas usterki są... normalne w budownictwie.

- Normalne jest to, że w dwuletnim bloku jest pleśń, a na poddaszach i w piwnicach leje się woda - dołącza się Krzysztof Cybulski, kolejny mieszkaniec osiedla. - Ściany w wejściach pękają, jakby wiatrołapy miały odpaść od budynku. W jednym mieszkaniu wykonawca zamontował parapety zewnętrzne ze spadkiem... do wnętrza budynku. Prosimy o spotkanie z prezesem TBS i prezydentem Burzyńskim w tej sprawie, ale jak dotąd słyszymy tylko "płacz i płać". Niedługo za mieszkanie tutaj będziemy całą pensję oddawać.

Towarzystwo Budownictwa Społecznego w Kutnie przyznaje, że wprowadza podwyżki czynszu, bo nie ma wyjścia. - W styczniu wzrosły ceny za ciepło, stąd wzrost opłat - mówi Jacek Urbaniak, prezes TBS Kutno sp. z o.o. - Teraz do podwyżek zobligował nas bank, który kredytował budowę bloków. Przed wypłatą transzy na budowę nowych mieszkań zażądał, by już istniejące domy finansowały się same. W wytycznych znalazło się żądanie, by czynsz wzrósł do poziomu 8,50 złotych za metr. Nasze budynki powstawały w różnych latach, dlatego nie możemy wprowadzić jednolitej stawki. Ci w starszych budynkach płacą mniej, w nowych, niestety, więcej. Czynsz wyniesie odpowiednio 7,98 i 8,98 złotych za metr kwadratowy. Moglibyśmy podnieść czynsz nawet do 12,04 złotych, ale nie robimy tego. Różnicę finansować będziemy z innych gałęzi działalności - wyjaśnia Jacek Urbaniak.

Urbaniak zaznacza, że TBS nie jest nastawiony na maksymalizację zysków. - Wiem, że płaci się dużo, ale i tak najemcy płacą mniej od średnich cen wynajmu mieszkania w Kutnie - dodaje prezes TBS w Kutnie.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie