Kolejna rozprawa wójta Wojtery. Na spłatę kredytów brata szło 100 tys. zł miesięcznie

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Prokuratura zgłosiła ponad 30 świadków, do których zapewne dołączą świadkowie zgłoszeni przez obrońców, a to oznacza, że proces potrwa jeszcze wiele miesięcy.
Prokuratura zgłosiła ponad 30 świadków, do których zapewne dołączą świadkowie zgłoszeni przez obrońców, a to oznacza, że proces potrwa jeszcze wiele miesięcy. Wiesław Pierzchała
Kolejna rozprawa na procesie Zbigniewa Wojtery, wójta gminy Daszyna – zgodził się na publikację nazwiska i wizerunku, który z innymi oskarżonymi miał wyłudzić miliony złotych z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, odbyła się w poniedziałek w Sądzie Okręgowym w Łodzi.

Na procesie sędzia Piotr Wzorek zakończył czytać wyjaśnienia oskarżonych ze śledztwa. Oznacza to, że teraz będą zeznawać świadkowie. Prokuratura zgłosiła ponad 30 świadków, do których zapewne dołączą świadkowie zgłoszeni przez obrońców, a to oznacza, że proces potrwa jeszcze wiele miesięcy.

W poniedziałek sędzia Wzorek odczytał wyjaśnienia Marka W., brata wójta gminy Daszyna. Wynika z nich, że w sprawie dotacji Marek W. współpracował z pracownikiem ARiMR Maciejem M., który też zasiada na ławie oskarżonych. Marek W. zaznaczył w śledztwie, że pieniądze, które przekazywał Maciejowi M., to nie były łapówki, lecz pomoc finansowa.

Marek W. wyjaśnił też, że brał liczne kredyty hipoteczne na zakup ziemi. Na ich spłatę trzeba było przeznaczać 100 tys. zł miesięcznie. Z czasem kredytów było już takie wiele, że – jak przyznał oskarżony – banki nie chciały już udzielać kolejnych. Ponadto Marek W. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i dał do zrozumienia, że był w dobrych kontaktach z bratem Zbigniewem, do którego dzwonił średnio 20 razy dziennie.

Zbigniew Wojtera, który usłyszał 95 zarzutów, nie przyznaje się do winy. Oprócz niego na ławie oskarżonych zasiada 10 osób. Wśród nich są m.in. członkowie najbliższej rodziny wójta: brat Marek W. - były poseł Samoobrony, bratowa Katarzyna W., bratanek Łukasz W. oraz były pracownik ARiMR - Maciej M.

Według prokuratury, na czele grupy przestępczej wyłudzającej dotacje z Agencji stali wójt Zbigniew Wojtera i jego brat Marek W. Niektórzy z oskarżonych, ale nie wójt, mieli korumpować urzędników ARiMR. Jej straty szacowane są na około 10 mln zł. Oskarżonym grozi do 15 lat więzienia.

O wójcie Wojterze stało się głośno w kwietniu 2018 roku, gdy został zatrzymany w związku z aferą wyłudzania pieniędzy z ARiMR. Trafił do aresztu. Mimo to jesienią 2018 roku mógł startować w wyborach samorządowych, ponieważ w tej sprawie nie był skazany prawomocnie. Bez problemu doszedł do drugiej tury wyborów i wkrótce został jedynym kandydatem, ponieważ jego rywal wycofał się z wyborów. W wyborach poparło ponad 70 procent głosujących. Później doszło do niecodziennej sytuacji, gdy przebywający za kratami wójt nie mógł złożyć ślubowania i pełnić obowiązków służbowych. Przełom nastąpił w grudniu 2019 roku. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia – w Wigilię – sąd uchylił areszt tymczasowy. Zbigniew Wojtera wrócił do domu, spędził z rodziną święta i zaraz po nich, podczas nadzwyczajnej sesji Rady Gminy Daszyna, złożył ślubowanie i przejął stery władzy lokalnej.

Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki.

Wideo

Materiał oryginalny: Kolejna rozprawa wójta Wojtery. Na spłatę kredytów brata szło 100 tys. zł miesięcznie - Łęczyca Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie