reklama

K.A.Figaro: Wierzę w przeznaczenie. Każdy z nas ma swoją drogę [WYWIAD]

Sylwia Arlak
Sylwia Arlak
Zaktualizowano 
O długiej drodze do sukcesu, dojrzewaniu jako pisarka i swoich fanach porozmawialiśmy z pisarką, która ukrywa się pod pseudonimem K.A.Figaro. Jej debiutancką powieść "Prosty układ" można już kupić w najlepszych księgarniach w całej Polsce. Dalsza część artykułu poniżej.

Wierzy Pani w przeznaczanie czy raczej uważa, że światem rządzi przypadek?
Wierzę w przeznaczenie. Sądzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, że wszystko czego doświadczamy dzieje się w jakimś celu. Każdy z nas ma pewną drogę do przejścia, niektórzy ciężką inni lżejszą, ale w każdej Bóg nas doświadcza. Fiodor Dostojewski napisał “Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia”. To prawda… Nie wiem, czy mając osiemnaście bądź dwadzieścia pięć lat, potrafiłabym, tak cieszyć się wydaniem książki, jak teraz. Wierzę, że przyszedł mój czas na zrealizowanie swoich skrytych marzeń. Cieszę się, że Grupa Wydawnicza Foksal, dała mi tę szansę na ich spełnienie. Wierzę, że osoby, które stają na naszej drodze czemuś mają służyć: do nauki, do rozrywki, do rozmów, do miłości, do cierpienia. Myślę, że wszystko jest ze sobą ściśle powiązane, a każdy wybór prowadzi do innego przeznaczenia.

Pani osobista historia pokazuje, że nie warto się poddawać. Pochodzi Pani z małego miasta, przez lata pisała do szuflady, aż w końcu osiągnęła sukces. Czego w tym czasie dowiedziała się Pani o sobie?
Dowiedziałam się, że jestem niepoprawną romantyczką, która wierzy w miłość. W to, że ludzie pod wpływem zdarzeń zmieniają się. Że człowiek uczy się na własnych błędach, lecz i tak ciągle je popełnia. Że trzeba dążyć do realizacji swoich marzeń I nie poddawać się, nawet jak dostajemy niezliczoną ilość kłód pod nogi.

Trzeba też przyznać, że od zawsze miała Pani wiernych fanów. Zaczęła pisać „w odcinkach” na Wattpadzie, a kiedy ludzie zaczęli to czytać i prosić o więcej - poczuła Pani motywację i pewność, że pisanie jest właśnie dla niej. Mam rację? Tak właśnie było?
Tak, zdecydowanie tak. Pisanie sprawia mi ogromną przyjemność, odpręża. To mój sposób na stres. Tworzenie jest odskocznią od rzeczywistości, problemów i trosk. Czytelnicy Wattpada, bardzo pomogli mi podczas tworzenia historii Dymitra i Łucji. Na przykład niejednokrotnie miałam ochotę przestać pisać, ale wtedy pojawiali się oni, zdeterminowani, piszący słowa wsparcia. Jestem im ogromnie wdzięczna za to, że byli ze mną podczas tworzenia. Z niektórymi osobami rozmawiałam w wiadomościach prywatnych, z niektórymi toczyłam zażarte dyskusje pod “rozdziałem”. Wspominam te chwile bardzo miło. Pewne osoby z Wattpada wryły się w moją rzeczywistość i codzienność, są nimi dwie Alicje, Basia, Monika, Ania, Aneta, Ewa, Kinga, Marcin, którzy motywowali mnie abym wysłała “Bez Zobowiązań” (bo taki tytuł nosiła pierwotna część “Prostego Układu”) do wydawcy. Kiedy dowiedzieli się o moim sukcesie, sprzyjali i dopytywali, jak idą postępy. Jestem im naprawdę wdzięczna za to oraz za ich obecność w moim życiu, chociaż internetową.

Przejdźmy do Pani debiutanckiej powieści "Prosty układ". Jak budować napięcie erotyczne pomiędzy bohaterami książki, aby widzowie mogli je poczuć? Zawsze mam wrażenie, że to najtrudniejsze zadanie dla autora romansu…
Hm… Moi bohaterowie czasami “wymykali się” spod moich rąk i robili rzeczy, których nie planowałam, ale tak musiało być, tak oni decydowali. Starałam się aby sceny łóżkowe, które nie były dla mnie trudne do napisania, odbierane były ze “smakiem”. Często wczuwałam się w role bohaterów i myślałam, przeżywałam to co oni. Myślę, że dobrze mi to wyszło. Proszę mi wierzyć, że w tej powieści wszystko ma swój cel. Między wierszami jest coś głębszego. Czytelnik, który wczuję się w historię, przebrnie przez nieracjonalne zachowania bohaterów, z czasem ich zrozumie.

Bohater powieści, Dymitr Andrzejewski jest snobem i zapatrzonym w siebie lalusiem. Lubi przygodne znajomości, nie zważa na konsekwencje. Co kobiety przyciąga do takich mężczyzn?
Niebezpieczeństwo, adrenalina oraz czysta ciekawość. Niektóre kobiety lubią ryzykować, pomimo że rozum mówi twardo nie, to one pchają się w paszczę lwa. Nie patrzą na konsekwencje. Łucja właśnie taka jest. Wie, że nie powinna z nim się związać, ale wchodzi w to. Potem panuje walka między rozumem, sercem, a własnym szacunkiem. Jest dziewczyną pełną sprzeczności, ale może dlatego tak bardzo irytuje czytelników, bo przypomina im kogoś, kogo dobrze znają?

A co jest największą siłą bohaterki - Łucji Zarzyckiej? Niektórzy czytelnicy zarzucają jej, że jest zbyt poddańcza i naiwna…
To prawda, Łucja w pierwszym tomie jest kobietą uległą, która na każdym kroku daje wodzić się za nos, ale jej siła dopiero zaowocuje. Pewne wydarzenia spowodują, że znikną jej klapki z oczu, a ona sama zrozumie swój błąd. Jej przemianę będzie można zaobserwować w drugim tomie.

Wyobraża Pani sobie taki "układ" jaki zawarli bohaterowie powieści w prawdziwym życiu? Gdyby chodziło o Pani przyjaciółkę - odradzałaby Pani czy zachęcała do tej znajomości?
Na pierwsze pytanie odpowiem: tak, wyobrażam sobie taki układ w prawdziwym świecie. Mężczyźni w tych czasach są nastawieni na kontrolowanie, dominację oraz luźne związki. Sami niewiele dają, ale żądają wiele. Niewielu chce wchodzić w prawdziwe, głębokie, zdrowe związki. A co do kolejnego pytania to wszystko zależałoby od przyjaciółki, jej sytuacji, tego, czego pragnie, czego potrzebuje. Ciężko jest mi przewidzieć, jakbym zachowała się w takiej sytuacji.

Jaką literaturą Pani się inspiruje?
Uwielbiam romanse, ponieważ miło jest zatopić się w czymś mało realnym. Mój ulubiony pisarz to Nicholas Sparks, a powieść “Bezpieczna przystań” oraz “Pamiętnik”. Potrafiłabym te książki czytać naprzemiennie niemal cały czas.

Kiedy możemy spodziewać się kontynuacji powieści? "Prosty układ" pozostawił nas bez wielu odpowiedzi...
Tak właśnie miał zadziałać: zaintrygować. Drugi tom ma pojawić się na jesieni, będzie nosił tytuł “Zranione uczucia”.

Muzotok: AniKa Dąbrowska

Wideo

Materiał oryginalny: K.A.Figaro: Wierzę w przeznaczenie. Każdy z nas ma swoją drogę [WYWIAD] - Warszawa Nasze Miasto

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jolka

Bardzo słaba i tandetna książka, szkoda wydawać na nią pieniędzy. Kolejna polska autorka, która prosto z attpada wskoczyła na rynek wydawniczy. Przykre, ze wystarczy mieć kasę, by wydawnictwo wydało każdy chłam.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3